„1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie” – [FRAGMENT – SERBIA]

Serbia

Zamów książkę „1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie” na: http://idz.do/1312-balkany

Fragment książki:

W tę ponurą, parną niedzielę wysadzaną drzewami ulicą Ljutice Bogdana przemaszerowały tysiące ludzi: grupy podekscytowanych nastolatków, rodziców z synami i córkami, bandy młodych mężczyzn z ogolonymi głowami, odpalających papierosa za papierosem w drodze na trybunę północną. Wszyscy szliśmy pod okiem ustawionych w szeregach jednostek policji w wyposażeniu szturmowym, w hełmach i z tarczami. Mijaliśmy sprzedawców kikiriki i semenke – solonych orzeszków i pestek dyni – które za kilka dinarów można było kupić w papierowych tubkach zrobionych ze strzępków dzisiejszych gazet, a także ludzi handlujących tanimi podróbkami klubowych flag i szali. Ściany wokół pokrywały murale i graffiti: „Kosovo je Srbija” (Kosowo to Serbia), wizerunek karabinu maszynowego z napisem „UEFA Supports Terrorism” (UEFA wspiera terroryzm), najczęściej jednak pojawiało się słowo „Delije” – nazwa słynnej grupy ultrasów Crvenej zvezdy.

zdjęcie: archiwum prywatne Jamesa Montague”

Już sama liczba młodych ludzi zdumiewała i wywoływała świeżą jak rosa ekscytację, zwłaszcza w porównaniu z klątwą angielskiego futbolu, gdzie młodzi ludzie i przedstawiciele klasy pracującej zostali w przeważającej mierze odcięci od dostępu do piłki na najwyższym poziomie. Crvena zvezda natomiast była klubem jakby zastygłym w czasie. W 1991 roku klub z Belgradu zdobył Puchar Europy, pokonując Olympique Marsylia, a we włoskim Bari, gdzie rozgrywano finał, zjawiło się co najmniej 30 tysięcy serbskich fanów, którzy w podróż wyruszyli przede wszystkim na łodziach z czarnogórskiego portu Bar. Większość ludzi, którzy widzieli ten mecz, wspomina go jako haniebne widowisko, ponieważ Crvena zvezda nastawiła się na murowanie bramki i spotkanie wlokło się aż do serii jedenastek. Nie powinno być takiej potrzeby. W wieloetnicznej drużynie z Belgradu występowało bowiem złote pokolenie graczy, a wśród nich tacy zawodnicy jak Serb Siniša Mihajlović, Macedończyk Darko Panczew, Chorwat Robert Prosinečki czy Rumun Miodrag Belodedici, czyli piłkarze umiejący grać pięknie. Jak przyznał później Mihajlović – okiełznali skłonność do ofensywnej gry, żeby przejść do historii. Zrobili to, co musieli, by ich klub dołączył do elity europejskiej piłki.

Rok później, w momencie gdy w Jugosławii wybuchł jeden z najkoszmarniejszych konfliktów XX wieku, Crvena zvezda pokonała chilijskie Colo-Colo, triumfatora Copa Libertadores, w rozgrywanym w Japonii Pucharze Interkontynentalnym. Belgradzki klub, tak jak całe państwo, znalazł się w izolacji i dosięgły go sankcje. Reprezentacja Jugosławii została wykluczona z mistrzostw Europy w 1992 roku – zastąpili ją późniejsi zwycięzcy turnieju Duńczycy – a w bezwzględnej wojnie domowej zginęły tysiące niewinnych ludzi. Crvena zvezda i cały serbski futbol zwiędły w czasie, gdy klub z Belgradu powinien zadomowić się wśród potęg europejskiej piłki, Puchar Europy Mistrzów Krajowych przemieniał się w Ligę Mistrzów i nadchodziła era futbolu nowoczesnego, odmienionego i wypełnionego po brzegi pieniędzmi. Tamtejszy futbol stracił dwie dekady na skutek wojny w Chorwacji, Bośni i Kosowie, bombardowań Belgradu przez NATO, hiperinflacji, sankcji ekonomicznych i katastrofy gospodarczej. Od tamtej pory Crvena zvezda znalazła się na peryferiach wielkiej piłki, a murale wokół Marakany mówią o poczuciu krzywdy Serbów.

O książce: 

Kibole, chuligani, ultrasi. Między futbolem a polityką

SQN

Piłkarscy fanatycy stanowią niezwykle widoczną, kontrowersyjną część futbolowego widowiska. Ich hasła i charakterystyczne oprawy widoczne są na trybunach w niemal każdej lidze. Stali się potężną antyestablishmentową siłą. Mają wpływ nie tylko sport, ale też na całe społeczeństwa i politykę. Pomimo tego wciąż pozostają nieznani. James Montague zszedł do piłkarskiego podziemia, by po raz pierwszy odkryć ich prawdziwe oblicze.

Znakomity brytyjski dziennikarz przemierzył świat, by dowiedzieć się, co kieruje ludźmi, którzy podporządkowali swoje życie kibicowskim zasadom. W Urugwaju przekonał się, na czym polega odwieczny konflikt Nacionalu z Peñarolem, w Szwecji znalazł się w samym centrum chuligańskiego starcia, a w Indonezji drżał o swoje życie, gdy stanął naprzeciw uzbrojonej w maczety bojówki.

1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie opowiada o początkach ruchu ultras i o tym, jak zdominował on trybuny na całym świecie – od Buenos Aires, przez Bałkany, po Dżakartę. Mówi o radykalizacji piłkarskich fanatyków na Półwyspie Apenińskim, walce z komercjalizacją piłki nożnej w Niemczech oraz starciach z policją czy próbach kontrolowania przez rządzących, które potrafią zjednoczyć najbardziej wrogo nastawione do siebie grupy na Ukrainie czy w Turcji.

To książka wykraczająca daleko poza świat sportu. Reportaż, który rzuca nowe światło na jedną z największych subkultur na świecie. 

„1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie”
Autor: James Montague
Premiera: 24.02.2021
Cena okładkowa: 42,99 zł
Liczba stron: 528